Strona główna blog

GETTO KATEDROWE, CZYLI ZWYCIĘSTWO TALIBÓW NA UNIWERSYTECIE


ZWYCIĘSTWO TALIBÓW NA UNIWERSYTECIE

 

Zmasowana akcja kościelnych faszystów doprowadziła do zastraszenia władz Uniwersytetu Warszawskiego.

Dawno zapowiadana konferencja na temat możliwości prawnej ochrony zwierząt została odwołana. Pretekst? Udział Petera Singera, bioetyka, autora słynnego „Wyzwolenia zwierząt”, filozofa głoszącego że zwierzęta nie są czymś gorszym od ludzi.

Takiej tezy talibowie katoliccy oczywiście strawić nie mogli. Zorganizowali się w grupy, zaprzęgli nowoczesną broń - facebook - do neandertalskiej walki o prawo do okrucieństwa wobec każdego kto nie ma „duszy” (cokolwiek by to znaczyło). I zwyciężyli.

Przy okazji zrobili z Singera mordercę dzieci, zoofila, zwolennika komór gazowych dla osób niepełnosprawnych, i tak dalej, i tak dalej.

Jako pozytywny kontrprzykład wytoczyli... nie, proszę się nie śmiać - niejakiego „doktora” Camerona, który „naukowo" udowadnia, że lesbijki trzysta razy częściej wpadają pod samochód niż „normalne” kobiety, a gejów trzeba „leczyć z gejostwa”.

Samo zestawienie Singera z karykaturalną postacią jaką jest faszystowsko-katolicki „myśliciel” Cameron byłoby nawet komiczne, gdyby nie to, że spora część społeczeństwa - ta która „wiedzę” czerpie z radia Maryja - może się na to nabrać.

Idee Singera wynikają z chęci ograniczenia cierpień. Z pozytywnego nastawienia do wszystkich istot żywych, zarówno ludzi jak i zwierząt. Z przekonania, że jakość życia jest ważniejsza niż jego ilość. Zwolennikami Singera są ludzie wrażliwi, empatyczni, obrońcy jakości życia zwierząt i ludzi.

Idee "doktora" Camerona wynikają z chorobliwej nienawiści do ludzi. Zwolennikami Camerona są osoby chore z nienawiści, prymitywne, upośledzone emocjonalnie. Takich właśnie ludzi - z "doktorem" Cameronem na czele - należałoby poddać przymusowej eutanazji, albowiem swoją nienawiścią zatruwają oni społeczność ludzką.

Zadziwiające jest to, że zwolenników Camerona nie brakuje i wśród studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Dowodzi to tylko, że sito egzaminacyjne, które powinno filtrować głupotę i myślowe niechlujstwo, jest, niestety - dziurawe.

Komentarze czytelników (1)

blog - blog