|
WSZYSCY WSZYSTKICH PRZEPRASZAJĄ „Wrodzy tubylcy przywitali nas gradem strzał” - takie zdanie pojawia się we wspomnieniach podróżników. No cóż, mieli dobrego nosa... Niewiele im to pomogło, bo i tak ich wymordowaliśmy. A dzisiaj ich za to przepraszamy. Rząd Australii przeprasza Aborygenów. To trochę jak sienkiewiczowskie opisy francuskich muszkieterów, którzy byli tak uprzejmi, że „co który szpadą przebił człowieka to mówił mu pardonnez-moi - proszę mi wybaczyć". Oczywiście takie przeprosiny dobrze świadczą o naszym, zachodnim wychowaniu i naszej wrażliwości. Ostatnio pojawiła się ciekawa wersja odwrotna przeprosin: potomkowie plemienia „wrogich tubylców” przepraszają za... zjedzenie dwóch misjonarzy. Wszyscy wszystkich przepraszają. Nie należy z tego wyciągać wniosku, że wymordowane ludy były lepsze od swoich morderców, albo mordercy od ludów. Kortez dokonał krwawego podboju Ameryki - ale też Imperium Azteków było jedną z najkrwawszych dyktatur i to, że Hiszpanie ją rozbili nie było taką znów wielką stratą. I tak samo nie będzie wielką stratą, jeżeli ktoś (lub coś) zniszczy nas. Krótko mówiąc, wszyscy jesteśmy siebie warci.
|