Strona główna blog

MORD PSYCHICZNY


MORD PSYCHICZNY

Dużo się pisze o ofiarach gwałtu. To znaczy takiego gwałtu realnego, fizycznego. Agresji seksualnej lub aseksualnej. A prawie nic o bezimiennych ofiarach gwałtu psychicznego. Kozłów ofiarnych w minispołecznościach - klasie szkolnej, jednostce wojskowej.

Chyba że przy okazji samobójstwa takiej ofiary, która nie mogła już z tym żyć. Natomiast sam fakt znęcania się, dokonania psychicznego gwałtu, nie podlega żadnej jurysdykcji. Czy można karać za wyśmiewanie się? Przecież śmiech to zdrowie. Dla śmiejącego się.

 

Ciekawe są wyniki badań nad typowaniem kozłów ofiarnych w społecznościach szkolnych. Nad kim znęca się klasa? Kogo wybiera, spontanicznie i jednogłośnie, nieomylnym instynktem, na swoją ofiarę? Rudych, kulawych, grubasów? Nie. Wybiera wrażliwych. Wrażliwych a więc bezbronnych. Wrażliwych czyli takich, których zaboli. Bo o to właśnie chodzi - żeby ofiarę bolało. Nawet jeśli jest to tylko zabicie psychiczne, mord wirtualny, to taka jednostka jest zabita społecznie. Trauma ciągnie się za nią przez całe życie, jej życie jest inne niż pozostałych uczestników grupy - gorsze, pełne niepewności, obaw, czasem pełne agresji mającej skompensować doznane krzywdy. Jej relacje ze społeczeństwem są zniszczone - taka osoba nie może nawiązać relacji prawidłowych. Trochę tak jak ofiara gwałtu fizycznego.

 

Jest to też rodzaj mordu filogenetycznego. Ciekawe byłoby badanie ile osób, które w dzieciństwie były wpędzane przez szkolną społeczność w rolę kozłów ofiarnych - zaniechało przedłużania gatunku? Nie założyli rodziny i nie mają dzieci, bo nie czują się na siłach a przede wszystkim boją się, że dzieci podzielą ich los, że będą narażone na ten sam koszmar, który oni musieli przeżywać? Może też podświadomie czują się gorsi i usuwają się z puli genetycznej, bo dostali sygnał, jakże mocny - i to w okresie kształtowania osobowości - sygnał, który brzmi: nie chcemy cię! Nie nadajesz się!

 

Jedno jest pewne: społeczność szkolna nigdy za to nie zapłaci. Przeciwnie. To ją wzbogaca i wzmacnia.

 

Kozłem ofiarnym może być też, oczywiście, cały naród czy grupa etniczna. Dlaczego akurat emigranci grają w wielu krajach rolę przymusowego kozła ofiarnego? Dlaczego padają ofiarą jednostek i społeczności prymitywnych? To proste. Ludzie prymitywni są bezradni wobec świata. A jednocześnie bardzo by chcieli, żeby ten świat był dla nich łaskawy. I wydaje im się, że wystarczy jakiś prosty, bardzo prosty sposób, żeby ten świat naprawić. Dlaczego sposób musi być prosty? Dlatego, że skomplikowany jest poza ich zasięgiem. A co może być prostszego jak zabić? Na przykład emigrantów. A dlaczego właśnie ich? Bo słabsi. Bo są poza ojczyzną, a więc bezbronni, nie mają za sobą armii ani policji, nikogo. Są najłatwiejszym celem. Ale oczywiście z braku emigrantów każdy inny też by się nadał. Przecież nie chodzi o to, kogo. Chodzi o to, żeby zabić.

 

I tak jak minispołeczności dokonujące mordów psychicznych na kozłach ofiarnych, tak Narody Morderców też są bezkarne.

 

Niemcy zarobili na wojnie. I zarabiają nadal. Ci, którzy nienawidzą Żydów, mówią z przekąsem o „przedsiębiorstwie Holoclaust”. A „przedsiebiorstwo wermacht SA?” Prosperuje do dziś. Byli żołnierze i ich potomkowie sprzedają masowo w Internecie zdjęcia z egzekucji. Polacy, aby mieć w muzeum wstrząsające listy mordowanych powstańców, musieli za nie zapłacić, i to słono, potomkom morderców. Kiedy? Teraz, ależ teraz, w 2007 roku! W roku gdy kanclerz Niemiec brata się z przywódcami krajów Europy Wschodniej.

A byli kaci ze społeczności szkolnych? Też chodzą z podniesioną głową.

Napisz pierwszy komentarz

blog - blog