Strona główna blog

SKRUSZONY GRZESZNIK


SKRUSZONY GRZESZNIK

 

Zastanawiam się, skąd wzięło się określenie skruszony grzesznik. I chyba wiem.

 

Założę się, że nikt się nad tym nie zastanawia ale gdyby kogoś zapytać, najpierw by się zamyślił a potem zacząłby dziergać odpowiedź w rodzaju: chodzi o psychikę, o pewną skruszałość psychiczną, tak jak skruszałe - czyli zleżałe jest mięso które długo leży, ten grzesznik po prostu zdążył przetrawić swoje winy, no i wyraził żal za swoje grzechy. Skruszał z upływem czasu, trawiony wyrzutami sumienia. Stąd określenie skruszony, a od tego - skrucha.


Ale to fasadowa etymologia.

A tak naprawdę skruszony grzesznik to taki, któremu kat połamał, pokruszył kości. Oczywiście że taki „grzesznik” wyraził potem żal za grzechy, i w ogóle wyraził wszystko co mu kazano wyrazić, zanim skonał.

Mógłbym sprawdzić tę etymologię, ale nie muszę. Jestem pewien.

 

Lubię tropić ślady zbrodni w języku.

Czasem zbrodnia się kamufluje, na przykład przez zaniechanie części zwrotu. Powiedzenie „wić się jak piskorz”. Kojarzy nam się z rybą, która porusza się wężowym ruchem w swoim naturalnym środowisku. No, w gorszej wersji, porusza się tak na brzegu po wyłowieniu przez rybaka, bo pragnie w ten sposób uciec do wody.

Ale z pełną wersją się nie kojarzy. A pełna wersja, którą możemy znaleźć w dziewiętnastowiecznej literaturze, brzmi: „wić się jak piskorz w garnku”.

W garnku z wrzątkiem, oczywiście.

Napisz pierwszy komentarz

blog - blog