|
OGŁOSZENIE WYROKU ŚMIERCI Kiedy następuje w naszym życiu ten moment gdy dowiadujemy się - że umrzemy? Czy pamiętasz to? Kiedy to było? Kto Ci powiedział? Jak zareagowałeś? To byłaby ciekawa ankieta. Ja pamiętam bardzo dobrze. Miałem chyba sześć lat. Przedtem myślałem, że człowiek żyje wiecznie, a z moich obserwacji że są ludzie starsi i młodsi wysnułem wniosek całkiem logiczny: kiedy człowiek dojdzie do starości to potem żyje do tyłu, staje się coraz młodszy, a jak już dojdzie z powrotem do tego, że znowu jest dzidziusiem to żyje w przód, i tak w nieskończoność. Nawiasem mówiąc niechcący odkryłem wtedy jedną z teorii Wszechświata - o powtarzających się cyklach. Wszechświat rozszerza się, a potem kurczy, dochodzi do punktu i znowu wybucha, i tak w nieskończoność. Teraz już jednak wiemy na pewno, że ta teoria jest fałszywa. Że Wszechświat nie jest wieczny. A teoria była zapewne myśleniem życzeniowym naukowców. I do mnie dotarło, że życie nie jest wieczne. I to był moment ogłoszenia skazanemu wyroku śmierci. Jak to przyjąłem? Dokładnie tak, jak się przyjmuje wyrok śmierci, oczywiście. Każdy z nas dowiaduje się o tym na pewnym etapie wczesnego dzieciństwa, chociaż nie, źle mówię - niektórzy nie dowiadują się nigdy - nawet w życiu dorosłym.
|